Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Francji 2018-06-24
f1 - GP Francji

Autorzy felietonów

Dawid ProkopowiczDawid Prokopowicz   Ilość felietonów: 10

"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej...

ostatni felieton

Felietony tego autora

Felietony innych

F1 - Olimpijski osiemnastobój

Olimpijski osiemnastobój

28.11.2008

Postawa Berniego Ecclestona przypomina zachowanie niedźwiedzia z przedszkolnej przyśpiewki: „Stary niedźwiedź mocno śpi”. Z tą różnicą, że nie śpi. Szaleje.

Próbowałem znaleźć uzasadnienie dla ostatnich poczynań szefa F1. I w historii najnowszej sportu nie potrafiłem doszukać się odpowiednika Berniego - kogoś, kto jest i działa od lat i kto wraz z upływem czasu intensyfikuje nienaturalność (by nie powiedzieć: dziwaczność) swoich pomysłów.

Ecclestone można kochać albo nienawidzić, uwielbiać albo nie znosić. Złotych środków na Berneigo nie ma, bo ten albo by je przerobił na srebro i sprzedał z zyskiem, albo też próbowałby je uatrakcyjnić w sobie tylko znany sposób. Świat przestaje go kochać, choć wciąż się z nim liczy i go szanuje. Zwrot „chodźmy na wschód, tam musi być cywilizacja” staje się przerażającym mottem F1. Mottem, powtarzanie którego odbija się czkawką - w Kanadzie, we Francji, a nawet w Chinach. Coraz mocniej drży Anglia, a reszta wesołej spółki w Europie czeka, aż ktoś wyciągnie najkrótszą zapałkę i pójdzie na „odstrzał”, jako kolejny.

Ostatnią propozycją Berniego było opcja medalowego nagradzania trójki najlepszych kierowców w danym wyścigu. Zwycięzcą całych rozgrywek miałby natomiast być ten kierowca, któremu najczęściej zawieszą na szyi złoty krążek. Co z resztą zawodników? Z czwartym Kubicą, piątym Alonso itd? Nic. Ich "dalekie" miejsce oznacza, że za mało się starali, albo - po prostu - są za słabi, jak cała reszta.

Argument wspierający propozycję szefa Jedynki - taki mianowicie, że w przypadku zmiany F1 stałaby się tak emocjonująca jak Olimpiada - jest tak nietrafiony, jak sam pomysł. Igrzyska wygrywa się finałem - jednym wyścigiem, jednym biegiem, rzutem, skokiem itp. Za każdą wygraną „dyscyplinę” w dziesięcioboju nie dostaje się medalu i wcale nie dlatego, że krucha płeć piękna mogłaby się uginać pod ciężarem dziesięciu krążków. Dostaje się punkty, przyznawane według standardowej, zdroworozsądkowej uczciwości - najlepszy ma ich najwięcej.

Nikt nie twierdzi, że medale są złe. Komu szkodzi dodać złoty krążek zamiast pucharu. Wygodne, lekkie, a w dodatku można schować do szuflady. Ale medale to nie punkty, a o tym zdaje się zapominać Ecclestone. Którego zresztą warto obdarować złotym krążkiem za pomysłowość. A nawet osiemnastoma.


Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu