Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Australii 2019-03-17
f1 - GP Australii
Pochmurno

18°C

26 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Mateusz Lisowski: O moim kontrakcie z Forch Racing dowiedziałem się z telewizji

Udostępnij na Facebook
24.02.2013 22:51, autor: Mateusz Misza, wyświetleń: 4017
Specjalnie dla F1zone.pl, Mateusz Lisowski opowiada o przygodzie z Porsche Supercup oraz o przygotowaniach na najbliższy sezon.
Mateusz Misza: Za Panem ciekawy sezon. Zadebiutował Pan w serii Porsche Supercup, zajmując 18. miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata. Jakie plany na ten rok?

Mateusz Lisowski: Ten rok chciałbym rozpocząć w pełnym cyklu. Jestem gotów rozpocząć nowy sezon z Golf Castrol Cup. Jest to nowy puchar, który organizuje Pan Janusz Gładysz razem z Volkswagen Racing Polska. Wygląda to świetnie, więc nie mogę się doczekać, aż wystartuję tym samochodem, bo z tego co widzę, auto jest bardzo dobrze przygotowane. Zobaczymy co z tego będzie.

MM: Jakie ma Pan cele związane z tą serią?

ML: Auto, tory, jak i cała organizacja pucharu jest mi znana. Myślę, że cel jest jeden - zwycięstwo. Ściganie się z jakimkolwiek innym celem nie miałoby sensu.

MM: Myślał Pan kiedyś nad powrotem do serii Porsche Supercup?

ML: Tak. Wiadomo, że Porsche Supercup to świetna seria wyścigowa. Chciałbym tam jeździć przez cały sezon, a nie tak jak w zeszłym sezonie, kiedy wskoczyłem na kilka ostatnich wyścigów. Jak wiemy, motorsport wiąże się z ogromnymi kosztami i niestety Porsche Supercup wymaga budżetu o pięć, a nawet sześć razy większego niż w Golfie.

MM: Nauczył się Pan czegoś podczas tego niepełnego sezonu w Porsche Supercup?

ML: Tak, oczywiście. Poznałem kilka ciekawych obiektów, po którym jeżdżą zawodnicy Formuły 1. Nawet jak byłem dzieckiem, chciałem się tam pościgać. Szkoda tylko, że nie załapałem się na Monte Carlo, bo jest to chyba marzenie każdego kierowcy wyścigowego, ale na pewno przyjdzie jeszcze taki czas, że tam również wystartuję.

MM: Uważa pan, że starty w PSC były pomocne w karierze czy raczej nic się nie zmieniło?

ML: Zdecydowanie tak. Każdy wyścig i wyjazd na tor jest pewną nauką. Każde okrążenie jest inne. Cały czas doświadczamy nowych przeszkód, które trzeba pokonać. W Porsche Supercup jeżdżą najlepsi kierowcy z całego świata, specjalizujący się w samochodach Porsche, więc naprawdę jest nam ciężko rywalizować, nie mając budżetu, ani możliwości treningu na tych obiektach, kiedy są organizowane wyścigi. Zdecydowanie jest to kolejna nauka, szczególnie psychiczna. Im trudniej, tym lepiej. Nie raz jest bardzo ciężko i trzeba przełknąć ślinę gorzkiej porażki, jednak to też motywuje do dalszego działania, dalszych treningów, aby być co raz lepszym.

MM: Był Pan wśród kierowców, którzy ubiegali się o miejsce w Verva Racing Team, jednak przegrał Pan z Patrykiem Szczerbińskim. Czy po tylu miesiącach od tego wydarzenia uważa Pan, że zespół słusznie wybrał Patryka?

ML: Bardzo lubię Patryka, szanuję go jako kolegę, jako sportowca, jednak ten temat zostawię bez komentarza...

MM: Kiedy dowiedział się Pan, że pojedzie Pan dla Forch Racing?

ML: Tak naprawdę dowiedziałem się o tym, oglądając relację z Porsche Supercup z Monako. Pamiętam, jak siedziałem przed telewizorem i komentatorzy powiedzieli, że będę jeździł w Walencji o czym kompletnie nie wiedziałem. Później się okazało, że mój manager przygotował mi taką niespodziankę i miał mi o tym powiedzieć w poniedziałek, a ja o tym wiedziałem już w niedzielę, kiedy był wyścig. Wiadomo, że się ucieszyłem, ale wiedziałem też, że będzie to bardzo ciężki sezon. Szczególnie po tych moich porażkach, kiedy z różnych powodów nie dostawałem się do zespołów. Teraz mam plany na przyszły rok, więc mogę się psychicznie i fizycznie przygotować, co bardzo pomaga, więc zobaczymy.

MM: Ma Pan jakieś marzenia dotyczące sportów motorowych? Gdzie w przyszłości chciałby Pan jeździć?

ML: Tak. Zdecydowanie. Chyba każdy kierowca czy nawet człowiek, który się czymś pasjonuje, ma jakieś marzenia. Są to takie najwyższe marzenia. Chciałbym się znaleźć w serii DTM, bo bardzo mi się ona podoba, są tam fajne samochody. Wiem, że jeszcze długa praca przede mną i bardzo długa droga, ale kiedyś trzeba zrobić dwa kroki w tył, a następnie trzy w przód. Tak samo było w 2010 roku, kiedy jechałem w SEAT León Supercopa Germany i zrobiłem w sumie jeden krok do tyłu, aby cofnąć się do Scirocco, no i również dwa kroki do przodu. Możliwe, że uda mi się powrócić do serii Porsche Supercup i tam powalczyć, ale musimy mieć budżet i odpowiednie przygotowanie, którego zabrakło w zeszłym roku.

Z Mateuszem Lisowskim rozmawiał Mateusz Misza.


Wasze komentarze (2) Dodaj komentarz
9532Aga&Aga_Company [komentarzy: 579] / 2013-02-24 13:43:41
kubicomania2011: czemu z tej strony zniknęła seria porsche supercup? a tak pro po wiadomo coś o tym sezonie PSC? kalendarz itp. itd.
jeżeli będą startowali Polacy to info będzie w inne serie zamieszczane ;) z tego co wiem wkrótce ma odbyć się konferencja prasowa na której zostanie wyjaśnione co z kierowcami Vervy, odnośnie Forch racing się jeszcze zobaczy ;)

wszystkie newsy z PSC zostały przeniesione do inne serie ;) nic nie zniknęło na zawsze ;)

Użytkownik edytował ten post 2013-02-24 13:44:05

cytuj
21780kubicomania2011 [komentarzy: 343] / 2013-02-24 13:31:40
czemu z tej strony zniknęła seria porsche supercup? a tak pro po wiadomo coś o tym sezonie PSC? kalendarz itp. itd. cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2019 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu