Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Francji 2018-06-24
f1 - GP Francji

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Halo wita F1 – wokół kontrowersyjnej obręczy…

Udostępnij na Facebook
23.02.2018 21:21, autor: Aleksandra Safin, wyświetleń: 1119

Testy nadciągają wielkimi krokami - wkrótce zobaczymy bolidy wyposażone w kontrowersyjny pałąk w akcji. Podsumujmy to, co dzieje się wokół aureoli - czy wkrótce uda się zastąpić ją czymś lepszym?

Większość zespołów zaprezentowała już bolidy na rok 2018. O ile w minionym sezonie, gdy witaliśmy nową, rozbudowaną aerodynamicznie Formułę 1 uwagę przyciągała całość i każdy nowy detal, o tyle teraz wzrok mimowolnie kieruje się na obszar ponad głową kierowcy. Odsuwając na bok kwestie bezpieczeństwa, ze świecą szukać tych, którym ,,aureola” pod względem estetycznym przypadłaby do gustu.

Pierwszy onboard

Jak sytuacja wygląda teraz, gdy zobaczyliśmy praktyczne, gotowe do jazdy wersje halo? Projektanci postarali się - przynajmniej w niektórych przypadkach - o kolorystyczne dopasowanie, stąd być może w Williamsie biały pałąk nieco mniej rzuca się w oczy, niż czarna wersja w Mercedesie czy McLarenie. Z zewnątrz widać tylko tyle, co natomiast widzi kierowca?

Pierwszym nagraniem z kokpitu nowego bolidu pochwalił się Mercedes. Patrząc okiem kamerki umieszczonej na kasku Valtteriego Bottasa pokonujemy wraz z nim okrążenie po torze wyścigowym.

https://www.youtube.com/watch?v=lTk_GJ0wmSc

Jakie wnioski? Nieco niepokojące – o ile to, że szczelnie otaczająca głowę kierowcy obręcz tworzy odrobinę klaustrofobiczne wrażenie raczej jest kwestią przyzwyczajenia, to znajdujący się pośrodku słupek wydaje się nieco przeszkadzać. Do tej pory nie było słychać skarg na ograniczoną widoczność, tłumaczono też, że kamerka rejestruje obraz nieco inaczej, niż oczy kierowcy i w praktyce przegroda nie ogranicza pola widzenia. Mimo to odpowiedzialny w FIA za bezpieczeństwo Laurent Mekies zapowiedział kilka dni temu, że oprócz poprawy estetyki Federacja skupi się na działaniach mających na celu ,,odchudzenie” słupka, dla lepszej widoczności.

Możemy zatem przewidywać, że halo będzie rozwijane i zagości w F1 na dłużej, niż wiele osób by sobie tego życzyło.

Koncepcyjny bałagan

Pamiętajmy, że od koszmarnego wypadku z GP Japonii 2014, wskutek którego straciliśmy Julesa Bianchiego, zaprezentowano w sumie trzy opcje ochrony głowy kierowcy – opracowany przez Red Bulla, ciekawy aeroscreen, który bezpośrednio konkurował z halo, oraz nieudany projekt FIA o nazwie ,,tarcza”. Chociaż wizualnie należał mu się plus, testujący go Sebastian Vettel narzekał na okropną widoczność oraz niekomfortowy napływ powietrza za głowę zawodnika, wypychający go do przodu.

Ostatecznie wybrano koncepcję aureoli, uznając ją za najlepszą do szybkiego dopracowania i wprowadzenia, oraz gwarantującą wysoki poziom skuteczności.

Jeśli chodzi o ,,suche” dane, można uznać je za imponujące – tytanowa obręcz mogąca, jak dowodził James Allison z Mercedesa, wytrzymać ciężar piętrowego autobusu, mogłaby uratować Justina Wilsona przed uderzeniem opony trzy lata temu w Indy Car. W jakimś, trudnym do określenia stopniu pomogłaby też Julesowi Bianchiemu. Pytanie czy uchroniłaby, na przykład, Felipe Massę przed zderzeniem ze sprężyną w GP Węgier 2009, w którym kierowca i tak miał ogromne szczęście.

Powtarzając za Paddym Lowe’m, ochrona głowy musi się pojawić – bo komuś w końcu zabraknie szczęścia. Aureola może pomóc w wielu sytuacjach, ale nie jest idealnym rozwiązaniem. Drobne elementy nadal mogą stanowić zagrożenie, a wynalazek wydłuży czas wydostania się z kokpitu. Do tego dochodzi fakt, że wprowadzenie jej w pośpiechu nie przysłużyło się odpowiednim zmianom w regulaminie, przez co waga minimalna – zwiększona o 6 kg – prawdopodobnie okaże się za mała, ponieważ cała konstrukcja, razem z mocowaniami, będzie ważyć dwa razy tyle. Możemy zatem życzyć powodzenia takim kierowcom, jak Nico Hulkenberg czy Esteban Ocon, których spory wzrost, a więc i waga, może być powodem problemów. Na koniec wspomnijmy o kiepskich walorach estetycznych i, ewentualnych – mniejszych lub większych – kłopotach z widocznością.

Drogą Indy Car?

Właśnie ten ostatni argument wpłynął na to, że seria Indy Car, również poszukująca sposobu na skuteczniejszą ochronę głowy kierowcy, nie zdecydowała się na pójście w stronę halo. Obręcz niemal na pewno przeszkadzałaby na owalnych torach, gdzie walka odbywa się koło w koło. Skupiono się zatem na projekcie szyby.

Aeroscreen w wersji z Indy ma grubość zaledwie półtora centymetra i jest zbudowany z materiału o nazwie Opticor - używa się go w przemyśle lotniczym do produkcji m.in. okien w kokpitach samolotów czy elementów skrzydeł. Jest lekki i odporny na duże siły. Szybka jest dopracowana kształtem do samochodu, a pod niektórymi kątami ma być wręcz niewidoczna.

Sprawiająca z zewnątrz pozytywne wrażenie nowość była testowana 9 lutego na torze w Phoenix. Wypróbowujący ją Scott Dixon przyznał, że obraz jest nieco inny, ale nie zniekształcony, a wzrok łatwo się przyzwyczaja. Pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne, chociaż kierowca wskazał kilka rzeczy do poprawy, jak np. problem z chłodzeniem. To jednak dopiero pierwsza wersja szyby i będzie ona dopracowywana. Pewne jest, że włodarze serii skupią się na rozwoju i wprowadzeniu własnie tej koncepcji.

Testy aeroscreenu w Indy Car wzbudziły spore zainteresowanie kibiców z całego świata. Siłą rzeczy porównano tę koncepcję do innowacji z F1. Werdykt, przynajmniej ze strony fanów, jest miażdżący dla aureoli. Pojawiają się pytania o ewentualną ewolucję szybki i wprowadzenie jej do Królowej Motosportu.

Wspomniany już Mekies wyjawił na łamach Racera, że FIA przygląda się i inspiruje wszelkimi próbami poprawy bezpieczeństwa, także w innych seriach. Koncepcja szybki ma być dobrze znana Federacji, jednak na pytanie, czy może ona wejść do F1, Mekies raczej wstępnie wyklucza tę możliwość argumentując, że te dwa typy innowacji mają spełniać inne zadania i chronić przed nieco innymi zagrożeniami.

Co za kilka lat?

Pamiętajmy jednak, że halo, a tym bardziej szybka z Indy to dopiero wczesne projekty. Być może aeroscreen, który zbiera o wiele lepsze od aureoli opinie w przyszłości stanie się opcją dla F1. Choćby długo się przyzwyczajać do obręczy, raczej nie zacznie się ona podobać, nie jest też końcową ewolucją ochrony wokół głowy kierowcy. Może w przyszłości pojawi się skuteczna, ale i pasująca do samochodu koncepcja. Póki co mamy jednak nietypowy pałąk, który zmieni sporo w wizualności F1 - ale nie jest wieczny.

Przytaczając deklarację Toto Wolffa, pozbyłby się on aureoli z samochodów, gdyby tylko dostał piłę łańcuchową. Cóż, niezadowolonym rzeszom kibiców pozostaje mieć nadzieję, że ktoś mu ją podsunie…


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu