Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Abu Dhabi 2018-11-25
f1 - GP Abu Dhabi
Słonecznie

31°C

11 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

PODCAST, ROBERT KUBICA: W 2012 roku miałem jeździć w Ferrari

Udostępnij na Facebook
11.07.2018 16:00, autor: Krzysztof Radosz , wyświetleń: 3022

Wywiad jakiego jeszcze nie było, Robert Kubica w szczerym wywiadzie dla oficjalnej strony Formuły 1. 

O początkach kariery i kartingu: 

To zabawna historia, ponieważ nikt wcześniej z mojej rodziny nie był zaangażowany w motorsport, mój tata który jest wielkim fanem wyścigów zrobił prawo jazdy mając dopiero 25 lub 26 lat, ponieważ wcześniej nie miał samochodu. Pasja mojego taty pomogła na samym początku, ponieważ gdy zaczynałem jako dziecko w kartingu, tata wiedział który rzeczy będą dla nas właściwe, a które warto sobie odpuścić. W Polsce karting nie było popularny, więc tata nigdy nie pomalował mi kasku, powiedział mi, że dzięki temu możemy oszczędzić pieniądze i kupić za to nowe opony, co sprawi, że będę lepszy jako kierowca. Przez to przez dwa lata w 1998 i 1999 roku ścigałem się w białym kasku, co stało się moim znakiem rozpoznawczym.

Kiedy pojechaliśmy na pierwszy wyścig miałem nadzieję, że dostaniemy się do finału do czołowej 44-ki. Mój tata wiedział, że jestem dobry, ale nigdy mi tego nie powiedział. Miałem wtedy 13 lat, pierwszy trening miałem wtedy biały kask, zielony kombinezon a na nim żadnych sponsorów, na gokarcie było tylko moje nazwisko, na tle innych wyglądaliśmy na zacofanych o 10 lat. Wszyscy kierowcy, w szczególności Włosi, mieli pomalowane kaski, mechanicy byli jednakowo ubrani, wyglądali jakby byli z Formuły 1. Nie patrzeliśmy na czasy okrążeń, tylko cały czas jeździliśmy. Mieliśmy tylko dwa silnik, więc musiałem uważać, żeby żadnego nie zepsuć.

Do wyścigu były dwie sesje kwalifikacyjne, w pierwszej sesji na długiej prostej startowej dławiłem więc silnik, by go oszczędzić. Podczas jednego z okrążeń w pierwszych kwalifikacjach zapomniałem to zrobić. Ukończyłem kwalifikacje i zjechałem do parku zamkniętego, podszedłem do monitora zobaczyć na którym miejscu ukończyłem pierwsze kwalifikacje, zacząłem sprawdzać od samego dołu, a później szedłem w górę i jeszcze w górę i tak dotarłem do piątego miejsca i wtedy stało się to. Usłyszałem mojego tatę jak krzyczy, gdzieś z środka padoku "Co ty ku*** zrobiłeś?" ja wtedy zapomniałem zdusić silnika. To była mieszanka emocji, ponieważ z jednej strony się cieszyłem z tego jak pojechałem, a z drugiej strony wiedziałem, że dałem d**y. W drugich kwalifikacjach nie mieliśmy nowych opon, ale ja byłem jedynym, który się poprawił i zakwalifikowałem się na pierwszym miejscu.

Pokonałem wtedy Nico Rosberga, Lewisa Hamiltona, każdego z mojej generacji. Byłem mistrzem Niemiec, dwa razy byłem mistrzem Włoch, nigdy nie byłem mistrzem Europy, ani mistrzem Świata. Ścigałem się we Włoszech, ponieważ były to najmocniejsze mistrzostwa. Skończyłem ostatecznie jako kierowca CRG i testowałem silnik dla Nico(Rosberga). Ostatecznie zajmowało mi to 10 godzin, ponieważ jeszcze musiałem przetestować swój silnik, a on przyjeżdżał dopiero wtedy jak już wszystko było gotowe. Gdy ostatnio rozmawialiśmy o starych czasach na Silverstone, zapytałem go czy to pamięta, on odpowiedział, że tak, ale się dziwił, że ja też to pamiętam. Cieszyłem się tym choć było to bolesne, bo trzeba było jechać powoli przez 45 minut na torze. trzeba było robić to właściwie, ale ostatecznie byłem zadowolony, ponieważ robiłem to co kochałem.

Z kolei Lewis jeździł dla Top Kart. Wszyscy go znali, ponieważ już wtedy był związany z McLarenem. Był bardzo silny, ale były również dwa wyścigi, w których go zniszczyłem na torze i nie chodzi tu o żadną kolizje, tylko o zwycięstwo nie byłem od niego szybszy, ale znałem jego triki. Wiedziałem, że muszę zakwalifikować się przed nim. W Parmie na torze znanym przez Top Kart, było prawdopodobnie coś co faworyzowało tamtą ekipę i odkryłem chyba to, choć nie pytajcie mnie jak. To nie było oszustwo, ale trik. Musiałem nadawać tempo na okrążeniu formującym w wyścigu i robić określone rzeczy z silnikiem, doprowadzając go prawie do wyłączania się przez zbyt małą ilość paliwa i w ten sposób zgasł mu dwa razy silnik. W tych dwóch wyścigach Lewis nie wystartował, a ja wtedy wygrałem dwa razy. Byliśmy w tedy jednak bardzo dobrymi przyjaciółmi.

Później Lewis poszedł do Formuły Renault w Anglii, a w 2004 roku byliśmy zespołowymi kolegami w zespole Manor w Makau. Zdobyłem wtedy pole position i ukończyłem wyścig przed nim. Moje relacje z nim są teraz inne, ale to raczej wynik tego, jak się wychowywaliśmy. Gdy ścigaliśmy się 10 lat temu razem w F1 spędzaliśmy wiele dni razem i mam z tego czasu w pamięci dużo zabawnych historii. Następnie spotkałem się z nim 8 lat później w Monako miło było znów go zobaczyć, ale nasze relacje nie były już takie same jak 20 lat temu. Jednak to Lewis jest najlepszym kierowcą, z jakimkolwiek się ścigałem.

O wypadku i zwycięstwie w Kanadzie: 

Pierwsze co pamiętam ze szpitala, to że doktor powiedział mi że widział wypadek, a ja wtedy odpowiedziałem mu, że nic mi nie jest, on nie chciał w to uwierzyć i przeprowadził kilka badań, po czym przyszedł do mnie i powiedział, że miałem rację. Po wypadku pamiętam, jak doktor obudził mnie o 4 rano i zrobił mi klika testów równoważnych. Miałem małe podkręcenie kostki, ale nic wielkiego, wziąłem trochę leków przeciwbólowych i to wszystko. Z kolei szyja prawie w ogóle mnie nie bolała, ale gdyby nie było systemu Hans, to uderzyłbym w kierownicę i prawdopodobnie byłby to koniec. Na szczęście Hans w Formule 1 obowiązywał już drugi rok, co uratowało mi życie. 

Nasze zwycięstwo w Kanadzie przede wszystkim kojarzy się ludziom z kolizją Lewisa i Kimiego, a tak nie powinno być, ponieważ przez cały weekend dysponowaliśmy całkiem dobrym tempem, które i tak pozwoliłoby nam walczyć o zwycięstwo z Lewisem i Kimim gdyby byli na torze. Gdy wygraliśmy wyścig w Kanadzie był to najlepszy dzień w mojej karierze i może jeden z najgorszych. Po zwycięstwie wiedziałem już, że nie będziemy rozwijać naszego samochodu mimo tego, że prowadziliśmy w klasyfikacji generalnej. BMW był firmą, która postawiła sobie cele jakim było wygranie wyścigu, gdy ten cel osiągnęli wszystkie swoje siły przerzucili na kolejny sezon. W 2009 roku do F1 wchodził KERS, a BMW było nim bardzo zafascynowane, ostatecznie nic z tego nie wyszło. Na konferencji prasowej po wyścigu powiedziałem, że nadal musimy cisnąć, ale była to tylko pusta wiadomość, ponieważ ja już wiedziałem, co teraz będzie się działo w zespole. 

Na temat Renault i wypadku w rajdzie Ronde di Andora:

Te 10 miesięcy spędzonych w Renault, było najlepszymi w całej mojej karierze w F1. Moja reputacja poszła wysoko w górę, ponieważ tak do prawdy tylko ja jeździłem tym samochodem.

Byłem wielkim fanem rajdów, a w rajdach szukałem tego, co pozwoliłoby mi stać się lepszym kierowcą w Formule 1.Nadal myślę, że dzięki rajdom w 2010 roku zdobyłem więcej punktów niż było to możliwe. Dzięki temu, że zostawałem dłużej na slickach a inni kierowcy zjeżdżali po przejściowe opony mogłem przez to zyskać więcej pozycji, tych rzeczy nie widać z zewnątrz, ale można to tylko ocenić samemu. To prawda, że zapłaciłem wielką cenę i nadal ją płacę, ale to nie było tylko dla fanu. Rządza stania się lepszym kierowcą była ogromna i rajdy zaspokajały ją. 

Fakty są takie, że miał to być ostatni rajd w mojej karierze, ponieważ wiedziałem, że zespół do którego miałem iść w przyszłym roku, nie pozwoli mi na jazdę w rajdach. To były dziwne okoliczności. Został mi zaoferowany ten rajd, bo zespół, który mnie obsługiwał czuł się winny za wiele usterek, które miałem w ich samochodach w poprzednich rajdach. Pamiętam, że podczas testów w Walencji obudziłem się w środę i pomyślałem jednak, że nie pojadę w tym rajdzie. Zadzwoniłem do gościa by mu o tym powiedzieć, ale on był tak podekscytowany, że wszystko już zorganizował i mu o tym nie powiedziałem, nie wiem dlaczego. 

Ferrari, tak blisko, a tak daleko:

W 2012 roku miałem jeździć w Ferrari i miałem być partnerem Fernando Alonso. Właściwe kilka lat wcześniej byłem w Maranello, ale nie mogę o tym mówić. Nie wiedziałem, czy Fernando o tym wiedział. W Ferrari zarabiałbym mniej niż w Renault. Według mnie w Formule 1 jest kilka celów, pierwszy to wejście do F1, drugi to ustabilizowana pozycja w Formule 1, która jest trudniejsza od wejścia, po trzecie zostanie mistrzem świata lub bycie kierowcą Ferrari, ostatecznie nie byłem mistrzem świata ani kierowcą Ferrari, ale naprawdę było bardzo blisko. 

 


Wasze komentarze (6) Dodaj komentarz
18334KWT [komentarzy: 1476] / 2018-07-16 08:08:39
Dziwne i zastanawiające jest to, że Ferrari mając na ręce kontrakt z kierowcą, nie było w stanie wpłynąć na zespół i zablokować "zabaw" w rajdy Kubicy.. cytuj
~b3rs / 2018-07-13 08:03:08
klaudiaF1: szkoda że tak się potoczyło, niestety Robert nie mógł przewidzieć co los dla niego szykował, ale no przecież jakby ktoś wiedział że się przewróci to by usiadł.

Ale z wywiadu wynika, że przewidział! :P cytuj
21826klaudiaF1 [komentarzy: 572] / 2018-07-12 20:08:25
szkoda że tak się potoczyło, niestety Robert nie mógł przewidzieć co los dla niego szykował, ale no przecież jakby ktoś wiedział że się przewróci to by usiadł. Mimo wszystko, droga jaką musiał przejść, najpierw aby się dostać do F1, potem aby do niej wrócić sprawia, że mimo że Robert nie ma w kolekcji pucharu MŚ to dla mnie, i większości kibiców jest, i zawsze będzie Mistrzem cytuj
~gość / 2018-07-11 21:48:12
Robert modlę się za Ciebie abyś im jeszcze pokazał jak się jeździ szkoda że Hamilton nie pomógł w dostaniu się do jazdy po wypadku ale może się obawiał że go objedziesz cytuj
~pepikone / 2018-07-11 18:37:04
Ach... życie😁 cytuj
kajwis [komentarzy: 42] / 2018-07-11 18:17:26
Jeszcze mu się uda :) cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu