Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Meksyku 2018-10-28
f1 - GP Meksyku

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Czy Verstappen naprawdę musi przepraszać za to, jaki jest?

Udostępnij na Facebook
01.08.2018 09:57, autor: Aga Koszmider, wyświetleń: 1390

Przeproszenie rywala za to, że zrobiło się coś złego - ok, ale przepraszanie za to, kim się jest to już z leksza przesada.

Wszyscy wiedzą, jaki jest Max Verstappen - wiedzą jaki jest jego styl jazdy, jaki jest jego styl bycia, wypowiadania się. Na początku nie palił się do przepraszania rywali za wjechanie im w tyłek, twierdził, że to nie jego wina, że nie zrobił nic złego. Nad jego głową z czasem rozpętała się burza - każdy błąd, każde przewinienie było szeroko komentowane w mediach nawet, jeśli faktycznie Max nie ponosił za to winy. Zespół starał się (i nadal się stara) go uspokoić, a po każdej akcji musi przepraszać. I co się dzieje? Verstappen traci na autentyczności. Powoli z Maxa staje się PRowy pionek, który zaczyna mówić co mu każą.

Czy to przepraszanie Maxa nie staje się już męczące i nudne? Ostatnio zaczął przepraszać wszystkich za słowa, które wypowiedział pod wpływem emocji podczas wyścigu na Hungaroringu. Dla przypomnienia, padł mu silnik, co Max pod wpływem emocji bardzo siarczyście skomentował przez radio. Realizator nie mógł tego nie puścić, normalne... Normalna była także reakcja zawodnika, który walczy o dobry wynik i nagle... klops, musi się zatrzymać. Był sobą, był autentyczny. Dlaczego za każdym razem, powtarzam KAŻDYM Max musi przepraszać? Ok, rozumiem, gdy naprawdę zrobi coś złego, ale kurczę, drażni mnie już to jego przepraszanie. Za chwilę Red Bull każe mu przepraszać za to, że w ogóle pojawił się w stawce.

Maxa można albo lubić albo nie, ale ma w sobie coś, co nazywa się bardzo wyrazistą osobowością. Wyróżnia się na tle całej stawki, z nim nigdy nie jest nudno. Momentami mówiło się, że jest bardzo niebezpiecznym zawodnikiem, nieprzewidywalnym. Fajnie się go ogląda, gdy robi na torze niezłe show. Fajnie też widzieć, że po każdej akcji, w której on faktycznie zawinił zachowuje się fair i przeprasza rywala. No ale przepraszanie za każde wypowiedziane słowo to już gruba przesada. Dla mnie to powoli utrata autentyczności zawodnika, jego prawdziwego "ja", a przecież za tą autentyczność go pokochaliśmy.


Wasze komentarze (3) Dodaj komentarz
7354yaneq [komentarzy: 114] / 2018-08-02 07:43:41
Straszny artykuł, jakbym go czytał w gazetce szkolnej.
Obiektywnie. cytuj
~gość / 2018-08-01 15:20:51
~gość: "LEKSZA"?;)Mógłbym poznać etyEP4RPmologię tego wyrazu?;)

Wpadł kod z obrazka.;) O etymologię oczywiście chodziło.;) cytuj
~gość / 2018-08-01 15:07:01
"LEKSZA"?;)Mógłbym poznać etyEP4RPmologię tego wyrazu?;) cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu