Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Abu Dhabi 2018-11-25
f1 - GP Abu Dhabi
Słonecznie

31°C

11 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Przewodnik transferowy. Co jeszcze nas zaskoczy?

Udostępnij na Facebook
04.11.2018 16:06, autor: Aleksandra Safin, wyświetleń: 1897

Najbardziej intensywny okres transferowy już się zakończył, na kilka istotnych pytań wciąż jeszcze jednak nie znamy odpowiedzi. W stawce zostały trzy wolne kokpity, wokół których narosło mniej lub więcej spekulacji.

Najbardziej palącą kwestią jest obsada drugiego z foteli w Williamsie, duże zainteresowanie wzbudza również wolne miejsce w Toro Rosso. Historia z Force Indią jest już dobrze znana i nie powinniśmy oczekiwać niespodzianek, wciąż jednak nie pojawiły się oficjalne potwierdzenia. Podsumujmy aktualne doniesienia i spekulacje dotyczące wolnych kokpitów w stawce na sezon 2019.
 

Force India
 

Co do wolnego fotela w zespole z Silverstone nikt nie ma żadnych wątpliwości. Ten fotel, chociaż pusty, jest już od dawna dopasowany do Lance’a Strolla, który tym samym wysadzi z kokpitu Estebana Ocona. Wszystko to w skutek skomplikowanej układanki, u podstaw której leżały działania mające ocalić bliską upadku ekipę.

Jedyną kwestią, która przez pewien czas budziła zainteresowanie, był termin przejęcia wspomnianego fotela. Spekulowano, że Kanadyjczyk wystąpi w nowych barwach już kilka tygodni po przejęciu Force Indii przez konsorcjum Lawrence’a Strolla, lub później w trakcie roku. Teraz wiadomo jednak, że tak się nie stanie. Do zakończenia sezonu zostały dwa wyścigi, i obecnie reprezentujący Williamsa kierowca potwierdził, że – chociaż miał nadzieję na inny scenariusz – ze względu na zagmatwania kontraktowe spędzi je za sterami bolidu ekipy z Grove.
 

Toro Rosso
 

Pilnie poszukiwany jest drugi kierowca do juniorskiego zespołu Red Bulla, który po awansie Pierre’a Gasly’ego został z (teoretycznie) dwoma wolnymi miejscami, bez młodzików gotowych do debiutu w najwyższej serii. Dlatego też sięgnięto po Daniiła Kwiata, któremu jeszcze rok temu Helmut Marko nie dawał żadnych szans na odnowienie współpracy. Kim będzie drugi z zawodników?

Mało kto wierzy, że będzie to Brendon Hartley. Nowozelandczyk trzyma się wersji o posiadaniu ważnego kontraktu, jednak Christian Horner w rozmowach z mediami nie ukrywa, że kierowca ,,musi się poprawić”, by być branym pod uwagę. Oprócz pojedynczych, nieco lepszych występów trudno zaobserwować przejawy spełniania tych wymagań, dlatego pojawiła się długa lista potencjalnych zastępców. Jeszcze jakiś czas temu Marko zapewniał, że kolejka do Toro Rosso liczy 10 kierowców.

Dziś stan tej listy niewątpliwie się uszczuplił. Niezależnie od jej obecnego wyglądu, na czele zdaje się plasować Alexander Albon. Według informacji Auto Motor und Sport zawodnik miał dojść do porozumienia z tajlandzkimi partnerami biznesowymi Dietricha Mateschitza, właściciela Red Bulla. Ścigający się w czołówce F2 kierowca miał co prawda w przyszłym sezonie przejść do Formuły E z ekipą Nissana, nie pojawił się jednak na testach w Walencji. Franz Tost potwierdził, że Toro Rosso rozmawia na temat przejęcia Albona. Przyszłość kierowcy ma zależeć od efektu tych negocjacji. Żadna ze stron nie komentuje jednak trwających rozmów, utrzymując wszystko w ścisłej tajemnicy.

Co ciekawe, jeśli Albon dołączy do Toro Rosso, pewna rzecz będzie łączyć go z Kwiatem. Tajlandzki zawodnik był niegdyś częścią rodziny Red Bulla, jednak w 2012 został skreślony. Teraz ma szansę wrócić, i to od razu wskakując do najwyższej serii. Być może zatem Toro Rosso w 2019 będzie składać się z dwóch przywróconych do łask kierowców?

Media nie wskazują na innych poważnych kandydatów. Jeszcze do niedawna wspominano o Pascalu Wehrleinie, jednak Niemiec został już zakontraktowany w Formule E. W nagłówkach pojawiało się również nazwisko Micka Schumachera, ale w przypadku syna 7-krotnego mistrza świata pogłoski zostały szybko zdementowane przez Helmuta Marko.

Na ogłoszenie decyzji zespołu będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Franz Tost zapowiadał, że pełny skład Toro Rosso na 2019 zostanie podany dopiero w grudniu. Możemy domyślać się, że ma to związek z przeciągającymi się negocjacjami związanymi z pozyskaniem Albona.
 

Williams
 

Najbardziej interesującą polskich kibiców kwestią jest wolny kokpit w Williamsie. Doskonale zorientowany w świecie F1 dziennikarz Joe Saward informował, że Williams po kończącym się sezonie ma już dosyć strategii dwóch młodych kierowców. Teraz ma postawić na układ młodość+doświadczenie, czego pierwszym etapem jest zatrudnienie obiecującego George’a Russella. Co stanie się z drugim kokpitem? Jeśli istotnie zespół będzie poszukiwał doświadczenia, na arenie pojawia się obecny rezerwowy ekipy, Robert Kubica. Polak musi liczyć się jednak z silną konkurencją, zwłaszcza w obszarze finansowym.

Nikogo nie zdziwią przypuszczenia, że szanse zdobycia posady w zespole będą wprost proporcjonalne do głębokości portfela kandydata. Media informują, że ekipa oczekuje od nowego zawodnika wsparcia finansowego na poziomie 15-20 mln funtów. Po sezonie zakończy się współpraca Williamsa ze sponsorem tytularnym, Martini, przez co zespół będzie musiał liczyć się z pewnym deficytem. Prawdopodobnie Lawrence Stroll zapłaci za zerwanie umowy Lance’a, ekipa ma skorzystać również na zatrudnieniu George’a Russella, który jest juniorem Mercedesa. Jego angaż ma zagwarantować zniżkę na jednostki napędowe. To jednak wciąż mało, by załatać dziurę w budżecie.

Wzrok szefostwa zespołu ma być skierowany na innego młodzika Mercedesa, Estebana Ocona. Za zawodnikiem nie idą wielkie pieniądze, po dwóch i pół roku w F1 trudno też mówić o olbrzymim doświadczeniu, ale Williams ma zwracać uwagę na jego umiejętności. Według informacji Autosportu, zespół liczy na zdobycie niezbędnych funduszy, które pozwoliłyby na swobodny wybór drugiego kierowcy. Gdyby to się udało, Ocon mógłby otrzymać szansę od Brytyjczyków.

Wśród potencjalnych reprezentantów zespołu wymienia się również Nycka de Vriesa, który miał nawiązać współpracę z holenderską siecią supermarketów Jumbo. Dzięki temu mógłby przynieść ze sobą do Grove 10 milionów euro. Kierowca zdementował jednak informacje o tego typu wsparciu ze strony firmy, nie zaprzeczył jednak bezpośrednio, że stara się o angaż w Williamsie. Dyplomatycznie twierdził, że ,,przygląda się różnym możliwościom”.

Najnowszym nazwiskiem na liście jest Esteban Gutierrez. Zawodnik zaliczył już kilka lat w F1, będąc częścią Saubera oraz Haasa. Nie porywał talentem, ale do Williamsa mogliby przyjść za nim meksykańscy sponsorzy. Brakuje jednak przecieków, jak dokładnie sytuacja wygląda w jego przypadku i ile zyskałby team. Kierowca nie sugerował bezpośrednio, że chce związać się z Williamsem. Mówił, że ,,pracuje nad powrotem” bez określania swojego celu. Wiadomo jednak, że wobec rozmów Toro Rosso z Albonem i tylko w teorii wolnego miejsca w Force Indii fotel w aucie ekipy z Grove jest jedyną dostępną opcją.

Oczywiście nie możemy skreślać Siergieja Sirotkina. Plotki głoszą jednak, że wsparcie finansowe na jakie może liczyć Rosjanin może okazać się niewystarczające dla jego ekipy. Kierowca podkreśla, że Williams jest jedyną możliwością, jaką rozważa. W jednym z wywiadów mówił, że nawet nie zastanawiał się nad tym co mógłby robić, gdyby zabrakło go w F1. Wygląda jednak na to, że Williams chętnie rozejrzy się za korzystniejszą opcją, a pozostawienie w składzie obecnego zawodnika stanowi raczej plan B, gdyby inne rozmowy zakończyły się niepowodzeniem.
 

Co z Kubicą?
 

Polski kierowca znajduje się na czele klasyfikacji, jeśli chodzi o posiadane doświadczenie. Jak przypuszczają media, jego wkład finansowy do zespołu może wynieść 10 milionów dolarów. Równocześnie uważa się, że to zdecydowanie za mało, by rozwiązać problemy Williamsa. Jeszcze niedawno mówiło się o potencjalnej współpracy kierowcy z koncernem PKN Orlen, firma zaprzeczyła jednak, by planowano taki ruch.

Kubica zapewniał, że nie zamierza czekać w nieskończoność. W ubiegłym roku Williams głosił nazwisko drugiego zawodnika w połowie stycznia. Tym razem Polak chce znać decyzję ekipy znacznie wcześniej. W rozmowie z mediami mówił, że liczy na wyjaśnienie sytuacji w ciągu dwóch tygodni.

Na stole pojawiła się inna, ciekawa opcja. Usługami Kubicy ma być zainteresowane Ferrari, a więc zespół, w którym Polak jeździłby, gdyby nie koszmarny wypadek w rajdzie z 2011 roku. Ekipa z Maranello traci Daniła Kwiata, który wraca do Toro Rosso. Polak miałby przejąć po nim rolę kierowcy rozwojowego i wypełniać obowiązki w symulatorze. Chociaż nie zaprzeczał, że mogłaby też pojawić się okazja poprowadzenia czerwonego bolidu w rzeczywistości. Taka sytuacja, cytując krakowianina, byłaby ,,spełnieniem marzeń”.

Czyje marzenia spełnią się w najbliższym czasie? Na dniach powinniśmy poznać decyzję Williamsa, lub przynajmniej Kubicy. Teraz, gdy walka o mistrzostwo świata jest już rozstrzygnięta, możemy czerpać emocje z zakulisowych potyczek. Chociaż, wobec układu ekip w stawce, pozostałe do ogłoszenia decyzje odgrywają rolę drugoplanową, mogą dać ważne wskazówki – co do polityki, priorytetów i kierunku, w jakim zamierzają podążać niektóre zespoły, oraz co do losów niektórych kierowców – być albo nie być.


Wasze komentarze (4) Dodaj komentarz
~gość / 2018-11-05 12:49:36
Testowy w Ferrari plus występy w innej serii. cytuj
~gość / 2018-11-05 09:20:19
willi jest bankrutem i jedyne o czym myśli madam to zaspokojenie swoich "wacików",tego teamu już nie ma cytuj
~gość / 2018-11-04 21:06:57
W ubiegłym roku wszystko niby było przesądzone na korzyść Kubicy i potem upadło, a teraz nic nie jest pewne. Może tym razem się uda, kto wie. Williams jest nieobliczalny... cytuj
~gość / 2018-11-04 20:48:58
Williams znowu zrobi w konia Polaka bo tak się niestety postępuje z Polakami :( cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu