Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Konferencja prasowa przed Grand Prix Brazylii

Udostępnij na Facebook
09.11.2018 11:00, autor: Paweł Kwiatkowski, wyświetleń: 1003

KIEROWCY: Brendon HARTLEY (Toro Rosso), Kevin MAGNUSSEN (Haas), Lance STROLL (Williams), Marcus ERICSSON (Sauber), Stoffel VANDOORNE (McLaren).

KONFERENCJA PRASOWA:

 

Q: Marcus, gdybyśmy mogli zacząć od ciebie.
  Zapowiedziałeś swoje plany na rok 2019 w IndyCar. Czy to jest pożegnanie z Formułą 1, czy traktujesz IndyCar jako odskocznię do Formuły 1?
Marcus ERICSSON:
Naprawdę nie znam odpowiedzi na to pytanie.
  Myślę, że taka właśnie będzie przyszłość. Jadę do Ameryki w pełni zaangażowany i skupiony na wykonaniu tam świetnej roboty, ale w przyszłości nigdy nie możesz mieć pewności, co się stanie. Jestem po prostu bardzo podekscytowany możliwością startów w Indy. Spotkałem się już z zespołem i czułem się naprawdę, naprawdę dobrze. Myślę, że IndyCar z zewnątrz wygląda na dużo zabawy, więc nie mogę się doczekać, żeby zacząć tę przygodę.

Q: Więc to oznacza, że ​​Twoja kariera w Formule 1 się skończyła - przynajmniej na razie? Jak oceniasz swoje ostatnie pięć lat?
ME: To było niesamowite - naprawdę mi się podobało - ale było też ciężko. Przez większość czasu pracowałem w zespołach i z samochodami plasującymi się z tyłu stawki, a to zawsze jest trudne - zwłaszcza, gdy jesteś przyzwyczajony do dorastania w szeregach juniorów i zawsze walczyłeś o zwycięstwa i podia. Zawsze podchodzisz do weekendu wyścigowego z nastawieniem na walkę, a potem przez większość czasu wleczesz się z tyłu - i to była ta trudna część. Dlatego też jestem tak podekscytowany przyszłym rokiem, że mogę znowu wrócić do wyścigów po zwycięstwa. Na pewno mam wiele doświadczenia i zachowam wiele dobrych wspomnień uzbieranych przez te pięć lat.

Q: Porozmawiajmy o torze i osiągach Saubera.
  Zdobyłeś punkty w Meksyku i pewnie chciałbyś to powtórzyć tutaj na Interlagos?

ME: Jesteśmy przekonani, że możemy być konkurencyjni tutaj w Brazylii. Zdobyłem punkty dwa weekendy z rzędu i zamierzam to kontynuować. Myślę, że samochód w tej chwili jest konkurencyjny.
  Wiemy, że jest bardzo ciasno w stawce, ale wykonywaliśmy dobrą robotę przez cały rok, nadal to robimy i jestem pewien, że w ten weekend również będziemy walczyć. Czuję się naprawdę dobrze - czuję się naprawdę pewny siebie - więc jestem pewien, że będziemy tu walczyć w niedzielę o punkty.

Q: Dziękuję, Marcus.
  Stoffel, jesteś kolejnym kierowcą, który niedawno ogłosił swoje plany. Czy to jest pożegnanie z Formułą 1 i czy traktujesz Formułę E jako odskocznię do Formuły 1?
Stoffel VANDOORNE:
Trudno powiedzieć.
  Podejmuję nowe wyzwanie, którego nie mogę się doczekać. Nie będę miał tak naprawdę przerwy zimowej, więc będzie to prawdziwe wyzwanie [...] Mój sposób myślenia i nastawienie? Chcę wykonać tam jak najlepszą pracę. Co wydarzy się w przyszłości - czy zostanę w Formule E, czy wrócę do Formuły 1 - trudno powiedzieć w tej chwili. Wiesz, rynek kierowców tego lata był trochę szalony i nikt nie mógł spodziewać się tego, co się stało. Takie rzeczy mogą się zdarzyć w przyszłości i kto wie co się wydarzy. Na razie skupię się na Formule E i spróbuję wykonać tam jak najlepszą pracę.

Q: Więc jak oceniasz swoją osobę po kilku sezonach z McLarenem?
SV:
Zdecydowanie nie były to najlepsze dwa sezony. Świetnie się bawiłem z McLarenem w serii juniorskiej i bardzo mnie wspierali w zrobieniu kroku do Formuły 1. Dwa lata, które spędziłem w Formule 1 były dobre pod względem doświadczenia. Oczywiście chciałbym walczyć o wyższe pozycje. Czas był odpowiedni, aby dostać się do Formuły 1 i myślę, że byłem tu z właściwym zespołem i z odpowiednim wsparciem od tego zespołu - po prostu konkurencyjność, którą mieliśmy przez te dwa lata, nie była na tyle wysoka, aby to wsparcie wykorzystać. Byłoby miło walczyć nieco wyżej, ale dobrze wspominam ten czas.

Q: Widzieliśmy cię z powrotem w punktach w Meksyku, gdzie ukończyłeś na ósmym miejscu. Coś zmieniło się w samochodzie, czy dokonałeś przełomu - ponieważ byłeś bardzo konkurencyjny?
SV: Nic się nie zmieniło. W ten weekend wyglądaliśmy na trochę bardziej konkurenycjnych. Z mojej strony ten weekend układał się naprawdę dobrze od samego początku. Kwalifikacje nie były dla nas najlepsze, ale byliśmy trochę bliżej grupy z przodu - co zwykle oznacza, że ​​w dniu wyścigu jesteśmy trochę lepsi od nich i kolejny raz okazało się, że to stała tendencja. Wydaje mi się, że degradacja opon pomogła nam znacznie zwiększyć konkurencyjność i wprowadzić trochę zmian. Miło było ukończyć na ósmym miejscu i zdobyć punkty na tablicy przy swoim nazwisku. Były to także bardzo ważne punkty dla nas jako zespołu w Mistrzostwach Konstruktorów.

Q: Dziękuję.
  Brendon, rozmawialiśmy z facetami siedzącymi obok ciebie o ich planach na 2019 rok. Jest jakieś uaktualnienie twoich planów?
Brendon HARTLEY: W zasadzie to samo, co mówiłem przed ostatnimi wyścigami. Prawdopodobnie nie warto w ten temat wchodzić. Nadal jestem bardzo skoncentrowany na własnym występie i współpracując z zespołem skupiam się na tym co mogę zrobić, aby jak najlepiej wykorzystać weekend. Skupiam się na sobie i naprawdę niewiele się zmieniło, więc nie mam dla ciebie żadnych nowych wiadomości.

Q: W dwóch z trzech ostatnich wyścigów udało Ci się wyprzedzić swojego kolegę z zespołu [Pierre'a Gasly'ego] więc wydaje się, że masz odrobinę więcej tempa pod koniec sezonu.
  Czy możesz nam powiedzieć, jak bardzo poprawiłeś się jako kierowca w 2018 roku?
BH: Tak, zdecydowanie się polepszyłem i wiele się nauczyłem będąc debiutantem - starym debiutantem w wieku 28 lat, ale wciąż nowicjuszem w Formule 1.
  Przechodząc z LMP1 do F1 zauważyłem wiele podobieństw, które wielokrotnie omawiałem, ale było także wiele nowych rzeczy do nauczenia się.

  Opony są większe - pierwsze z brzegu, co przychodzi mi do głowy. Może środowisko w Formule 1, styl wyścigów i myślę, że poziom presji, która czasami jest na ciebie wywierana.
  Czułem się przez cały sezon [...] tak, być może zahartowałem się przez tę presję. Jestem teraz silniejszy, nauczyłem się wiele z moich błędów i zrozumiałem jak pracować z inżynierami przy ustawieniu samochodu. Myślę, że dostałem od zespołu dużo doświadczenia, a w drugiej połowie sezonu zdecydowanie byłem innym kierowcą.
  Ja i Pierre mamy bardzo wyrównane tempo kwalifikacyjne - czasami on był nieznacznie z przodu, a czasami ja byłem tuż przed nim. Wyścigi nie zawsze się udawały i nie sądzę, aby punkty w tabeli odzwierciedlały ten sezon. Myślę, że czasami ludzie zapominają, że to także sport zespołowy - F1 to nie tylko osoba siedząca za kierownicą. Jest to sport zespołowy i ja byłem graczem zespołowym. Myślę, że w końcówce sezonu skupimy się na znalezieniu się przed Sauberem. To jest teraz główny temat w Toro Rosso i myślę, że mamy przed sobą ekscytujące wyścigi. W Meksyku mieliśmy naprawdę bardzo dobre tempo - biorąc pod uwagę fakt, że mieliśmy silnik w starszej specyfikacji. Nawet po problemach, które miałem na pierwszym okrążeniu, wciąż znajdowałem się na dobrej pozycji. Wiedząc ile wydajności możemy uzyskać z nowego silnika i potencjalnie nowego pakietu aerodynamicznego - który obaj mamy w ten weekend - myślę, że możemy być podekscytowani i optymistycznie nastawieni do ostatnich wyścigów w 2018 roku.

Q: Wspomniałeś o ulepszonym silniku Hondy. Jaka jest poprawa? Czy to coś, co można poczuć w kokpicie?
BH: Trudno powiedzieć, ponieważ samochody Formuły 1 są bardzo lekkie i mają blisko 1000 KM - nie znam dokładnej liczby. Układ napędowy jest bardzo skomplikowany z różnymi silnikami i wszystkimi rodzajami ustawień, które sprawiają, że wszystko działa. Ale teoretycznie widzisz jakąś różnicę, kiedy odpuszczasz pedał gazu i [...] myślę, że mamy różne poziomy docisku w zależności od toru - różnych wysokości - więc odczucie wzrostu mocy jest trudne dla kierowcy, ale czas okrążenia to pokazuje i nie ma wątpliwości analizując wszystkie dane, że jest naprawdę duży krok.
  Wydaje mi się, że trochę cierpliśmy w Meksyku, zwłaszcza w wyścigu, jadąc poza linią wyścigową, ale będziemy mieć nowy silnik na pokładzie jeszcze w dwóch następnych rundach i tak, to daje nam sporo optymizmu.

Q: Lance, rozmawialiśmy z innymi o 2019 roku, więc uważam, że powinienem zadać i Tobie to samo pytanie. Kiedy zamierzasz nam powiedzieć, jakie są twoje plany?
Lance STROLL: Tak, tak. Teraz skupiam się na pozostałej części tego sezonu. Zostały już dwie rundy, które są priorytetem w mojej głowie. Po tych dwóch wyścigach zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Q: Czy możemy się spodziewać ogłoszenia czegoś o twojej przyszłości jeszcze w tym sezonie, czy może sądzisz, że będzie to ogłoszone w przerwie zimowej?
LS: Tak sądzę. Czas pokaże - to wszystko, co mogę teraz powiedzieć.

Q: Myślę, że sugerujesz nam abyśmy zostawili ten temat i przeszli dalej.
  Zbliżasz się do końca swojego drugiego sezonu w Formule 1. Opowiedz nam jakie są Twoje ambicje w tym sporcie. Jak myślisz, co możesz osiągnąć w Formule 1?
LS: To zależy od wielu rzeczy. Mam na myśli [...] biorę to dzień po dniu, rok po roku. Zobaczymy - ale w Formule 1 jest tak wiele czynników, które są ważne. Najpierw musisz znaleźć się w dobrym zespole i dobrym samochodzie - ten rok był tego świetnym przykładem - to był bardzo trudny sezon dla całego zespołu. Show tak naprawdę dla nas nie istniało i dlatego nie mogliśmy zdobyć wielu punktów, ale to część tego sportu.
  Nie patrzę zbyt daleko w przyszłość w tej chwili. Naprawdę staram się skupiać na teraźniejszości i jak najlepiej wykorzystywać to, gdzie aktualnie jestem. Po sezonie zobaczymy co się stanie - siedząc tu dzisiaj, trudno mi odpowiedzieć na to pytanie.

Q: Jak trudne było dla ciebie wykorzystanie tego, co aktualnie masz do dyspozycji i czego się nauczyłeś w 2018 roku?
LS: Tak, to było bardzo trudne. Samochód właśnie taki był, więc staraliśmy się przetrwać każdy weekend - przetrwać, a nie konkurować z rywalami.
  Bardzo szybko odpadałem w kwalifikacjach, ale w większości wyścigów miałem dobre starty i często byłem na pozycjach punktowanych - po prostu zawsze brakowało ostatniego elementu układanki. Przez cały rok byłem o jeden krok za rywalami.
  Od Australii tak naprawdę nie rozwinęliśmy samochodu i nie sądzę abyśmy w ogóle przez ten czas dokonali postępu. Ciężko było patrzeć na niektórych z naszych konkurentów - na przykład na Saubera - którzy robili duże kroki we właściwym kierunku, w porównaniu do nas.
  Tak, to był rok poświęcony na przetrwanie - to wszystko, co mogę powiedzieć.
  Ale wciąż rozwijam się i dorastam jako kierowca. Drugi rok w Formule 1 - więcej czasu poświęconego na naukę i więcej doświadczenia. Przyswoiłem wiele cennych informacji, mimo, że był to bardzo trudny rok w porównaniu do ubiegłego sezonu, ale taka jest natura tego sportu. Jako kierowca musisz zaakceptować, że niektóre lata są trudniejsze niż inne i to też jest częścią tej gry.

Q: Kevin. Mówimy o 2018 roku, więc jak można podsumować sezon, który właśnie mija?
  To był dobry rok dla ciebie, a w ten weekend możesz wygrać wewnętrzny pojedynek o wynik kwalifikacyjny z Romainem Grosjeanem.
Kevin MAGNUSSEN: Tak. Myślę, że był to całkiem niezły rok. Z każdym sezonem robimy postępy i myślę, że naszym celem powinno być utrzymanie tego progresu w następnym.
  Wygląda na to, że prawdopodobnie ukończymy zmagania na piątym miejscu w tabeli konstruktorów - chyba że w dwóch ostatnich wyścigach będziemy mieć bardzo dobre miejsca na mecie. Stawia nam to przynajmniej jeden realistyczny cel na przyszły rok - zrobić kolejny krok naprzód.
  Myślę, że w tym sezonie mieliśmy bardzo szybki samochód. Nie zawsze zdobywaliśmy punkty, które powinniśmy zdobyć - z różnych powodów - ale dobrą rzeczą jest to, że możemy przejść do następnego sezonu bez obaw i wiemy, że możemy zrobić wiele rzeczy znacznie lepiej.

Q: Meksyk tak naprawdę odebrał szanse zespołu na zdobycie P4 w mistrzostwach, prawda?
  Oba samochody odpadły w Q1 po raz pierwszy w tym roku. Czy wiecie już, co było powodem tych problemów w kwalifikacjach?

KM: Niezupełnie - ale myślę, że prawdopodobnie chodziło o opony, ponieważ w żaden sposób nie zmieniliśmy samochodu. Jedyną rzeczą, która może być tak duży wpływ są opony.
  Myślę, że dodatkowym czynnikiem był fakt, że w Meksyku masz bardzo mały docisk ze względu na wysokość i to niesie ze sobą wiele efektów ubocznych w różnych aspektach samochodu, a więc również chłodzenie i samo uruchamianie auta jest utrudnione.
  Wydaje mi się, że wytrzymałość opon była trochę za słaba, więc sporo ucierpieliśmy i na pewno był to weekend, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć.
  Jednocześnie próbujemy się czegoś z tego nauczyć, ponieważ rok temu i dwa lata wcześniej ekipa również miała koszmarny weekend w Meksyku. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli dowiedzieć się trochę więcej i lepiej się przygotować, aby nie zaliczyć powtórki z poprzednich sezonów.

 

PYTANIA OD DZIENNIKARZY:

Q: (Ian Parkes - New York Times) Tylko jedno, do Stoffela i Kevina.
  Stoff, mówiłeś o dwóch latach spędzonych w McLarenie. Czy możesz zdradzić nam, jak wyglądała współpraca z Fernando. Co możesz wynieść z tych dwóch lat i ze współpracy z tak doświadczonym kierowcą i podwójnym mistrzem świata?
  A Kevin. Kevin, czy mógłbyś nam opowiedzieć o Fernando jako o kierowcy? Wiem, że mieliście pewne nieporozumienia w przeszłości. Czy między wami nadal jest napięta sytuacja i co pozytywnego można o nim powiedzieć?
SV:
Tak, z pewnością było dobrym doświadczeniem móc pracować z Fernando - powiedzmy.
  Sposób, w jaki przygotowuje weekend [...] oczywiście, Fernando jest jednym z najbardziej doświadczonych kierowców w stawce.

  Wydaje mi się, że dla mnie, jako początkującego kierowcy, bardzo cennym było uczyć się od niego. Zwłaszcza patrzeć jak przygotowuje swój weekend poprzez sesje treningowe, jak pracuje w trakcie kwalifikacji i jak podchodzi do wyścigu w niedzielę. Jak próbuje wyciągnąć maksimum z dostępnych możliwości i sytuacji. Zdecydowanie wiele nauczyłem się przez te ostatnie dwa lata i mogę tę wiedzę wykorzystać w przyszłości.

KM: Mój szacunek dla Fernando jako kierowcy jest bardzo duży. Nie ma wątpliwości, że jest zdecydowanie jednym z najlepszych kierowców w stawce. Mimo, że mieliśmy trudne pojedynki i kilka kłótni, nie ma to wpływu na mój szacunek do niego jako kierowcy. Myślę, że to wszystko.


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2018 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu