Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Dynamika w Ferrari nie poprawi się, dopóki Vettel nie odejdzie

Udostępnij na Facebook
21.11.2019 10:45, autor: Paweł Kwiatkowski, wyświetleń: 410

Do takich wniosków doszedł w swoim felietonie Jamie Woodhouse, dziennikarz portalu planetf1.com

Formuła 1 - Dynamika w Ferrari nie poprawi się, dopóki Vettel nie odejdzie

Szefowie Ferrari kolejny raz są zmuszeni sprzątać bałagan wewnątrz zespołu. Tym razem po tym, jak Sebastian Vettel i Charles Leclerc zderzyli się w Brazylii.

 


Wielu sądzi, że jedyną rzeczą, która zatrzyma tę spiralę chaosu jest odejście Sebastiana Vettela.

W całej swojej znakomitej historii F1 Scuderia regularnie wyróżniała kierowców 1 i 2 - Michael Schumacher i Eddie Irvin, Schumacher i Rubens Barrichello, a nawet Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen.

Chociaż strategia taka nie przechodziła bez kontrowersji, pozwalała przynajmniej zespołowi wyjaśnić, który kierowca będzie faworyzowany w walce o tytuł, a kto dołoży wszelkich starań, aby doprowadzić swojego kolegę z zespołu na szczyt.

Kiedy Charles przybył do Ferrari, oznaczało to zmianę sposobu zarządzania - najbardziej kultowa drużyna w F1 pierwszy raz postawiła na kierowcę bez doświadczenia, dając Leclercowi miejsce w Scuderii już po jednym sezonie w Sauberze.

Ale na tym miało się zakończyć odchodzenie od filozofii Ferrari. Czterokrotny mistrz świata - Vettel - nadal był centralnym punktem, podczas gdy jego młody kolega uczył się będąc w roli drugoplanowej.

Od samego początku stało się jasne, że strategia nie zadziała. Chociaż Leclerc był w cieniu Vettela podczas otwarcia sezonu w Australii, to w następnym wyścigu w Bahrajnie wygrałby, gdyby nie awaria silnika, podczas gdy Vettel zaliczył obrót atakując Lewisa Hamiltona.

Leclerc przybył do Ferrari jako dodatek do Vettela, ale zaprezentował się jako co najmniej równy Niemcowi. Więcej pole position, więcej wygranych i więcej punktów w mistrzostwach - Leclerc okazał się koszmarem Vettela i Ferrari, które teraz nie ma wyraźnego kierowcy numer 1.

Taki stan rzeczy i ciche przyzwolenie szefów na zaognienie się rywalizacji doprowadziły do ​​katalogu głośnych incydentów przez cały rok. Singapur, Rosja, a teraz Brazylia. Dynamika między parą jest zupełnie normalna dla dwóch światowej klasy kierowców walczących o najwyższe trofea w F1, ale dla Ferrari nie jest to dobry sygnał.

Niestety, jedynym sposobem na poprawę w Ferrari jest odejście Vettela z zespołu. Jako czterokrotny mistrz świata nie ma zamiaru grać drugiego skrzypka na tle nowicjusza - i też nie powinien tego robić. Natomiast nowicjusz okazuje się być dość szybki, więc nie można go sprowadzić do roli skrzydłowego.

Kontrakt Vettela wygasa po 2020 roku, ale już teraz trudno jest sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał podział ról w Ferrari w nowej erze F1.
 Zespół prawie na pewno będzie starał się wypromować Leclerca na lidera, ale pytanie brzmi, czy zostawić dwóch samców alfa, czy postawić harmonijną relację, jaką cieszy się Mercedes mając Hamiltona i Valtteriego Bottasa.

Patrząc na młodszych kierowców, oczywistą odpowiedzią byłby Antonio Giovinazzi. Włoch otrzymał właśnie możliwość przedłużenia kontraktu w Alfa Romeo, a teraz - po trudnym początku sezonu - Antonio mocno naciska na Kimiego Raikkonena.

Czy Giovinazzi ma szansę rzucić wyzwanie Leclercowi? Być może, ale na podstawie dowodów z jego pierwszego sezonu można argumentować, że jest on bardziej Bottasem - niezawodnym w walce o podium i z kilkoma zwycięstwami, ale nie kierowcą na miarę tytułu mistrzowskiego.

Byłoby to oczywiście idealne dla Ferrari, aby przywrócić dynamikę opierającą się na wyraźnym numerze 1 i 2, ale przed zapadnięciem jakichkolwiek decyzji muszą przejechać jeszcze jeden wyścig tego i cały przyszły sezon. Sezon w którym potrzebują harmonijnego składu, aby nawiązać walkę z Mercedesem.

Gorzka prawda jest taka, że ​​wszelkie próby osadzenia Leclerca i Vettela w bezkolizyjnej konfiguracji nr 1 i 2 zawiodą, a zadaniem Ferrari jest opracowanie jakiegoś planu, zanim wszystko się rozpadnie.


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
All Connect Sp. z o.o.
© 2019 RaceZone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.   Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione. This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem:

Racezone.pl - Codzienne informacje z dziedziny motosportu